W poniedziałek odbyła się zwyczajna sesja Rady Miasta Częstochowy. Jednym z punktów było przesunięcie środków budżetowych. Zmiany miały na celu między innymi znalezienie środków na wykonanie zadaszenia części trybun na stadionie, z którego korzysta częstochowski klub piłkarski - zadaszenie jest niezbędnym wymogiem formalnym potrzebnym do uzyskania licencji na rozgrywki ligowe w bieżącym sezonie. Na wniosek Pana Konrada Głębockiego radni głosami "Wspólnoty Samorządowej", "SLD", oraz "PiS" usunęli z porządku obrad punkt o zmianach budżetowych i tym samym istnienie drużyny "Raków" Częstochowa stanęło pod dużym znakiem zapytania.
Prezydent Piotr Kurpios wiedział co oznacza taka decyzja dla zawodników, kibiców i działaczy "Rakowa". Uświadomił Wysokiej Radzie jaką krzywdę zrobią klubowi z ogromnymi tradycjami. Odbudowujący się właśnie klub miałby brutalnie podcięte skrzydła. Piłkarze nie mogliby rozgrywać ligowych spotkań na macierzystym stadionie.
Na wniosek Prezydenta Kurpiosa Przewodnicząca Rady Miasta wprowadziła w trybie pilnym część przesunięć budżetowych (najważniejszych dla miasta) do porządku trwającej sesji. Wśród nich znalazł się ponownie zapis o wykonaniu zadaszenia na stadionie przy ulicy Limanowskiego.
Argumenty Prezydenta Kurpiosa i Krzysztofa Kołaczyka przekonały niezbędną część radnych. W głosowaniu poparli prezydencki wniosek. Dodatkowo Prezes Kołaczyk otrzymał od Prezydenta zapewnienie, że miasto przeznaczy pieniądze dla klubu w drodze promocji miasta poprzez sport.
po
